5 powodów, które świadczą o tym, że zerwana relacja będzie wybawieniem

W trudnym momencie rozstania, nie zdajesz sobie nawet sprawy, że zerwanie może być dla Ciebie błogosławieństwem. Przedstawię Ci kilka kwestii dlaczego jest wybawieniem.

  • Po pierwsze, nigdy byś tego nie zrobił. Zwróć uwagę, ile jest toksycznych relacji, w których nikt w tym zakresie, nic nie robi. Jeśli jesteś uczestnikiem takiego związku, to żyjesz w rzeczywistości: braku szacunku, przekraczania granic, złego traktowania. Na siłę trzymasz się związku, ignorując tak wiele czerwonych flag. Tak bardzo jesteś zakochany i zaślepiony, że nie masz w sobie odwagi głębiej spojrzeć w relację. Strach przed zmianą i nieznanym, paraliżuje Cię przed decyzją odejścia. Bo nie jest to łatwe, zaczynać życie na nowo. Natomiast właśnie odejście Twojej ex, będzie zawsze dla Ciebie wyzwoleniem i szansą na lepszą przyszłość. Choć dana zmiana może być dla Ciebie wymuszona, to odizolowanie się od tego świata, wyznaczy Ci nową drogę. Będzie to rozkwit, Twojej nowej wersji siebie. 
  • Dana partnerka nie była właściwa dla Ciebie. Jest wiele powodów, dla których wkręciłeś się w znajomość zbyt szybko. Zbyt szybko zainwestowałeś emocjonalnie w nią, w tą niewłaściwą. Co powodem może być Twój stan emocjonalny. Mam tu na myśli, proces pracy nad sobą. Jeśli jesteś facetem „potrzebującym”, któremu brakuje pewności siebie oraz poczucia wartości. To w tym stanie, nie masz wyznaczonych standardów. Tak bardzo potrzebujesz kogoś do życia, że przyjmujesz każdą osobę. Również, ze strachu i braku umiejętności bycia samemu. Najpierw musisz przepracować swoje traumy, swoje świadome słabe strony. Twoim zadaniem jako mężczyzny, jest poznania i przede wszystkim odkrycie, męskiej energii. Energi, która stworzy z Ciebie, w pełni kompletnego mężczyznę. Twardego gościa. Musisz popracować nad swoją osobowością, bo schemat przyjmowania niewłaściwych osób, będzie się powtarzać. Dlatego w trakcie zerwania, wykorzystaj szansę pracy nad sobą.
  • Partnerka utrudniała Ci, realizację Twoich: celów na życie, pragnień, Twojego rozwoju. Często w relacjach widzę, że dany partner/partnerka, wewnętrznie nie jest w stanie pogodzić się z tym, że druga strona się bardziej realizuje. W takich relacjach widać dużo zazdrości. Gdzie zaczyna się tworzyć rywalizacja. Rzeczywistość jest taka, że jeśli do relacji wybierasz złą osobę, to będzie ona destrukcyjnie wpływać na Twoje życie, na Twój rozwój. I gdy jesteś emocjonalnie bardziej zaangażowany, to tym trudniej Ci odejść. Zaczynasz akceptować rzeczywistość i oddalasz się od swoich życiowych pragnień. Jeśli partnerka nie wspiera Cię w Twoim rozwoju, w tym żebyś każdego dnia był lepszą wersją siebie, to powinien być dla Ciebie znak. Czerwona flaga. 
  • Jeśli byś został dłużej w relacji, więcej szkód by zostało wyrządzonych. Mam tu na myśli, rozpoczęcie związku z osobą w niewłaściwym czasie. I to nie jest związane z Tobą tylko z nią. Sam byłem w  relacji z kobietą, która emocjonalnie nie zakończyła poprzedniej. W okresie naszego spotykania, widziałem w niej ból jaki w środku przeżywała po poprzednim rozstaniu. Nie była w stanie, w pełni się oddać naszej relacji. Sama odeszła ode mnie po 3 miesiącach. I wiem, że dalszy okres spotykania, wpływał by jeszcze bardziej destrukcyjnie na mnie. I dzięki temu, że odeszła, ja mogłem na nowo przewartościować pewne kwestie i rozpocząć jako wolny facet, nowy rozdział. Dlatego musisz dobrze poznać osobą, z którą się spotykasz, gdzie powinieneś wiedzieć jaka jest jej przeszłość. Kiedy kobieta nie będzie wolna emocjonalnie od przeszłości, to nigdy w pełni się nie odda nowej relacji. Powinieneś czuć, że ona w Ciebie inwestuje. Jeśli Ty nie będziesz dla niej priorytetem, to nie będziesz szczęśliwy. Dlatego bądź szczęśliwy z rozstania.
  • Moment, w którym stawiasz partnerkę na piedestale. Zawsze jest to zły wybór drogi dla Ciebie. Bo jeśli zaczynasz traktować ją jak celebrytkę, to ona, zaczyna traktować Cię jak fana. Automatycznie wchodzisz w jej „ramę” życia. Zaczynasz być podporządkowany jej wyborom, zachciankom. To Ty tracisz grunt pod nogami. Bo wtedy ona zaczyna mieć większą moc, oraz wpływ na przyszłość relacji. Bardziej się martwisz o jej opinię, jej perspektywę, pozwalasz jej na decyzje. To jest duży problem, ponieważ po dłuższym czasie zaczynasz zdawać sobie sprawę, że przestałeś się realizować. Gdzie podporządkowałeś się osobie, której za jakiś czas może już nie być w Twoim życiu. Musisz pamiętać o tym, że w pierwszej kolejności, twoim zadaniem jest zadbanie o siebie i swoje pragnienia. Ty jesteś „ceną” i priorytetem dla siebie.

Traktuj każde rozstanie, jak znak ostrzegawczy, który otrzymałeś. Traktuj jak nowy los, który wygrałeś na loterii. Jak sam widzisz, powody mogą być różne, natomiast ten proces jest zawsze dla Ciebie. Jest wybawieniem oraz szansą. Jest to dla Ciebie kolejna pomyślna okoliczność pozytywnej zmiany, na lepszą nową relację. I co najważniejsze, zdrową relację.

W okresie, kiedy już jesteś sam, to masz czas na refleksje. Nad dotychczasową relacją,  nad obszarem Twoich zachowań. Nad tym, co powinieneś zmienić w sobie i jak Twoja kolejna relacja powinna wyglądać. Więc bądź wdzięczny, za nową perspektywę, jaką otrzymałeś od życia.

All the best,

Sebastian 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *