„Przeszkoda czy Wyzwanie”

W książce Ryan Holiday’a „Przeszkoda czy wyzwanie”, dotyczącej stoickiej postawy. Jest jeden cytat, który rezonuje z moją filozofią życia. 

„Przeszkoda na drodze, jest nową drogą…” Marek Aureliusz

I jak się dobrze zastanowisz, to już w dotychczasowym życiu, kilka kłód pod nogi, zostało Ci rzuconych. Pytanie, jak sobie z tym poradziłeś?

Przytoczę pewną historię, która mocno wpłynęła na późniejszą moją świadomość.

Jako 7 latek poszedłem do sportowej szkoły podstawowej. A byłem gruby, więc zostałem wybrany do sekcji judo. W klasie, do której chodziłem byłem jedyną grubą osobą. To się wiązało z tym, że nie miałem z kim trenować. Aż do czasu, kiedy w następnym roku szkolnym przyszedł do klasy, chłopak o tej samej posturze. Dzięki temu zostaliśmy sparingpartnerami na lata.

Sport uprawialiśmy 6 razy w tygodniu, gdzie oprócz trenowania techniki, mieliśmy również sparingi. Więc ja i kolega, doskonale znaliśmy nasze mocne i słabe strony. Gdy klub organizował zawody, to w wadze ciężkiej byliśmy tylko my. I zawsze walczyliśmy razem. Było to dla nas stresujące, gdyż byliśmy przyjaciółmi i nikt z nas nie chciał rywalizacji. 

Przyszedł dzień, że mieliśmy tego dosyć i na początku turnieju umówiliśmy się, co do walk. Ustaliliśmy, że nie będziemy rywalizować tylko zaaranżujemy każdą walkę. W jednej ja wygram przed czasem, a drugiej on. I tak zrobiliśmy. Po dwóch walkach, zakończył się stres. Pamiętam jak szczęśliwy, rozluźniony wracałem do szatni. Gdzie nagle, usłyszałem głos spikera, mówiący nasze nazwiska. Za 15 minut mamy się przygotować do 3 walki, która wyłoni mistrza turnieju. Nagle zamarłem, serce stanęło mi gardle. Cały stres zaczął się od nowa. Zawsze najgorsze dla zawodnika jest to, że w takiej sytuacji na nowo musi się szybko skoncentrować, po takim rozluźnieniu.

Gdy podchodziliśmy do 3 walki, zawołał nas masz trener, w tym okresie, wielki dla nas autorytet. I powiedział „Kurwa koniec tego aktorstwa, jak jeszcze raz to zobaczę, że taki sposób walczycie, to od poniedziałku na treningi możecie nie przychodzić”. Oczywiście wystraszeni, daliśmy słowo, że to się już nie powtórzy i poszliśmy walczyć. To była walka, jak na śmierć i życie, chyba nasza najlepsza. Kolega był zawsze ode mnie silniejszy i to on ją wygrał.

Natomiast ja nauczyłem się z tej sytuacji, lekcji na całe życie i dopiero ją zrozumiałem kilkanaście lat po tym wydarzeniu. W naszym życiu, nie ma drogi na skróty. Niezależnie od naszej wiary, od tego w co wierzymy. Wszechświat, w różnych okolicznościach naszego życia, ustawia przed nami przeszkody, które powinniśmy pokonać. Sprawdza nas.

Kiedy,  decydujesz się, przeszkodę obejść, drogą na skróty, powróci do Ciebie, jeszcze większa. Nic nowego od życia nie otrzymasz, dopóki tego nie zrobisz. Zawsze po drugiej stronie, owej przeszkody, są nowe możliwości, szanse, nowa droga w życiu. 

Oczywiście, że każde takie działanie, wiąże się ze strachem. Z obawą przed nieznanym. Nikt tego nie lubi, bo musi, być w tym procesie, mocno poza strefą komfortu. A strach z reguły paraliżuje i powoduje wycofanie. Gdyż mózg nie lubi zmian, zrobi wszystko, żebyś czuł się dobrze tam gdzie jesteś i przestał myśleć o zmianie. Będzie Ci to udowadniać, gdyż jest do tego stworzony, żeby Cię chronić. 

Przeszkodą może być zła praca, której nienawidzisz, bądź jej strata. Związek, który jest toksyczny, bądź odejście partnera. Relacja przyjacielska, która Cię ciągnie w dół, bądź odrzucenie Twojej osoby. Uwierz, że każda przeszkoda, jaka się pojawia, jest sprawdzianem życiowym. Czy będziesz w stanie się jej przeciwstawić i pokonać ją, żeby pójść nową drogą? Czy zawrócisz i uznasz, że tak ma być?

Odwaga i działanie, są kluczem do przezwyciężenia strachu, wymuszonej zmiany czy stagnacji. Jeśli tej odwagi zabraknie i się wycofasz , to wiedz o tym, że kiedyś może pojawić się żal i smutek, że się poddałeś. Ale wtedy, pretensje możesz mieć tylko do siebie.

Nigdy nie miej stanu umysłu „ofiary”, ponieważ za każdą sytuację w życiu, Ty jesteś odpowiedzialny. Cokolwiek w życiu się dzieje, czy to jest dobre, bądź złe, to zawsze Ty jesteś za to odpowiedzialny. Jest to wynik Twoich decyzji, które się przyczyniły do danych okoliczności.

Więc miej na uwadze, że nieraz przez życie jesteś sprawdzany i to już jest po Twojej stronie, jak do tego podejdziesz i jaka będzie kolejna droga. Bądź zostanie, ta sama…

All the Best,

Sebastian

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *